Newsletter

wyślij

Artykuły

Pokerzyści z mojego osiedla

2011-10-14 11:33

Poker

Zamieszanie i gorące komentarze wywołane reportażem "Poker nam wszystkim" z 4.stycznia 2008 z dziennika Polska spowodowały że pozwoliłem sobie pogrzebać w czeluściach mojego twardego dysku i wydobyć na światło dzienne artykuł, który przy mojej pomocy napisała dziennikarka magazynu miejskiego Activist, Ula Kaczyńska.

Artykuł powstał latem roku 2006 i opowiada o pokerze i jego warszawskich prekursorach z baru u Clippera. Mimo upływu ponad 1,5 roku w tym miejscu nie zmieniło się wiele - te same twarze, ta sama gra, ta sama atmosfera. A mimo to udało się wtedy napisać inaczej. Bez taniej sensacji, rzeczowo i na temat. Oczywiście zasięg darmowego magazynu o życiu miasta ma się nijak do nowego dziennika ogólnopolskiego szukającego na dodatek czytelników. Być może stąd ta różnica.

Czy tekst taki jak poniżej lepiej by sprzedał temat nieoficjalnych (lub jak woli "Polska" - nielegalnych) rozgrywek pokerowych? Pewnie nie. Ale czy o sprzedaż mediom naszej pasji za każdą cenę chodzi...?

Zapraszam do lektury!



Ula Kaczyńska
Activist, edycja warszawska
Wrzesień 2006


Pokerzyści z mojego osiedla


Lato 2003 roku odmieniło życie 27-letniego księgowego ze stanu Tennessee na zawsze. W turnieju internetowym Chris Moneymaker (prawidziwe nazwisko!) wygrał wejściówkę do Mistrzostw Świata, a potem w Las Vegas sam został Mistrzem Pokera. Zainwestował 40 dolarów. Wygrał 2 i pół miliona.

W Warszawskiej Lidze Pokerowej gra się o niższe stawki, ale zwycięstwo cieszy podobnie. Żeby się o tym przekonać najlepiej samemu usiąść do stołu. To co – wchodzisz czy nie?

Poker to jedna z najstarszych gier karcianych. Jej korzenie sięgają czasów starożytnych, a za pierwowzór uznawane są: perska gra „as-nas” i hinduska „ganjifa”. Natomiast najpopularniejsza dziś i najbardziej dynamiczna odmiana pokera – Texas Hold’em – pojawiła się w 1880 roku.

Obecnie poker jest rozrywką dostępną dla wszystkich. W telewizji można oglądać transmisje z turniejów pokerowych, w internecie przybywa firm oferujących pokoje do gry w pokera, a na największej pokerowej imprezie świata - World Series of Poker w Las Vegas, w tym roku wystartowało ponad 8 tysięcy graczy, a zwycięzca zgarnął 12 milionów dolarów.

Także w Polsce coraz więcej osób znajduje przyjemność w blefowaniu i czekaniu na kolejną kartę, która może odwrócić sytuację na stole o 180 stopni. Najlepszym przykładem są rozgrywki lokalnych lig pokerowych. Co prawda informacje o turniejach rozchodzą się głównie drogą pantoflową, ale czego nie robi się dla odrobiny emocji, ryzyka i dobrej gry.

Pierwsze rozdanie



Moimi przewodnikami po świecie stołecznych pokerzystów są Massca – konsultant brytyjskiej firmy pokerowej działającej w internecie oraz Warsaw – redaktor portalu AkademiaPokera.pl. „W naszym kraju możesz grać w pokera na cztery sposoby. W domu – ze znajomymi i w sieci - w specjalnych „poker roomach”. Możesz też zagrać oficjalnie w kasynie (na wyższych stawkach) i nieoficjalnie – (na symboliczne sumy) na turniejach lig pokerowych.” Rozgrywki Warszawskiej Ligii Pokerowej odbywają się w raz w tygodniu, w jednym z pubów na Ursynowie. Lokal w niczym nie przypomina „jaskini hazardu”. To miła osiedlowa kafejka, do której wpada się na piwo, albo żeby coś przekąsić. „Przez długi czas w Polsce poker kojarzył się głównie z zadymionymi spelunami i z wszelkiej maści kanciarzami. Przyczynił się do tego m. in. „Wielki Szu”. Film, choć kultowy, to jednak trochę krzywdzący, bo prawdziwy poker to gra uczciwa i elegancka. Dla dżentelmenów, nie dla oszustów.”
Uważnie przyglądam się uczestnikom WLP i wiem, że mój przewodnik ma rację. To przede wszystkim mężczyźni, w wieku od 20 do 35 lat, reprezentujący przeróżne zawody. Są urzędnicy państwowi, prywatni przedsiębiorcy, prawnicy, dziennikarze, didżeje i studenci. „Poker to sport klasy średniej i wyższej. Zasady gry są proste – żeby je poznać wystarczy kilka minut. Ale żeby wygrywać regularnie - trzeba myśleć. Dziesiątki książek napisano na ten temat. Warto przeczytać i poznać kilka podstawowych zasad.”

Bądź cierpliwy i myśl długofalowo



WLP co tydzień gromadzi od 50 do 60 graczy. Wpisowe w takich rozgrywkach (w zależności od miasta) wynosi od 30 do 100 pln. Zwycięzca ma szansę wygrać ponad 1000 pln. Jak na jeden wieczór kwota całkiem spora, mimo to uczestnicy turnieju nie wyglądają na zdenerwowanych. Luźna atmosfera, kumpelskie rozmowy, zero pośpiechu. „Poker to gra dla cierpliwych. Wygrywa ten, który umie czekać na odpowiedni moment – tłumaczy Warsaw – Chociaż czasami przegrywasz nawet jeśli rozpoczniesz grę z najlepszymi kartami i nie popełnisz żadnych błędów. Bez konsekwencji i uporu nie masz szansy na sukces”. Większość graczy zdaje się dobrze znać tę zasadę. Nikt nikogo nie pogania, nie wzdycha znacząco. W oczekiwaniu na kolejne zagranie pokerzyści przewracają w palcach żetony - nic innego nie można trzymać na stole. Charakterystyczny brzdęk wypełnia cały lokal.

Odpowiednio zarządzaj własnym budżetem



„Dobrzy pokerzyści ryzykują tylko taką kwotę, na której stratę mogą sobie pozwolić.” Mój przewodnik nazywa to hazardem kontrolowanym. „Uczestnikom naszych turniejów bankructwo raczej nie grozi. Wpisowe to jednorazowa opłata. Jeśli stracisz swoje żetony, po prostu wypadasz z gry, kończysz piwo i jedziesz do domu.” Umiejętność spasowania we właściwym momencie to jedna z najtrudniejszych rzeczy w pokerze. Niestety, nie każdy to potrafi. „Niedawno mieliśmy gracza - nowicjusza. Licytował tak agresywnie, że w trzech rozdaniach rozdał innym wszystkie żetony. Wyszedł i jak dotąd nie wrócił. Nic dziwnego, taka gra to żadna przyjemność.”

Bądź zdyscyplinowany i zostaw ambicje na boku



Stare przysłowie „co nagle, to po diable” to kolejna ważna zasada pokerowej strategii. Jeśli chcesz zostać dobrym graczem, musisz nauczyć się trzymać swe emocje na wodzy. I choć pytanie o „twarz pokerzysty” wywołuje u mojego rozmówcy lekki uśmiech pobłażania, coś musi być na rzeczy. Panowie przy stolikach mają skupione oblicza i wydają się być całkowicie pochłonięci grą. Ale uważny obserwator zauważy, że „kamienna twarz” to tylko element przemyślanej taktyki. „Każdy nowicjusz pyta o ciemne okulary, które widzi u graczy w dużych międzynarodowych turniejach pokazywanych w telewizji. Czasami zakłada się je dla zmyłki, ale z reguły z powodu silnego oświetlenia pod pracę kamer” – śmieje się Massca.


Poznaj swojego przeciwnika



„Poker to prawdziwa gra nerwów. Psychologia liczy się tutaj bardziej niż matematyka.” Warto uważnie przyglądać się swoim przeciwnikom. Umiejętna obserwacja to podstawa, żeby ustalić z jakim typem gracza masz do czynienia. „WLP to pełen wachlarz „pokerowych charakterów” – opowiada mój przewodnik - Są wśród nas gracze ostrożni, lecz agresywni (tight-aggressive); są maniacy podnoszący stawkę, pozornie bez względu na posiadane karty”. Staram się dyskretnie przyglądać jak zachowują się i jak licytują uczestnicy turnieju. Niestety, nie jest to łatwe zadanie. Nie pomaga nawet kobieca intuicja. „Drżące dłonie to naturalny efekt przyspieszonego tętna – tłumaczy Massca – To, że twojemu przeciwnikowi trzęsą się ręce nie musi oznaczać, że się boi, bo blefuje. Może mieć tak dobre karty, że drży z podniecenia.”

Poker w spódnicy



Poker to typowo męska gra. Nie ma w tym nic dziwnego – facetów od dawna kręci rywalizacja i współzawodnictwo. Ale i na tym terenie kobiety torują sobie własną drogę. Co prawda grywają rzadziej niż mężczyźni, ale równie efektywnie. Także w Polsce. W rozgrywkach WLP regularnie uczestniczy sympatyczna pani bankowiec. Żywiołowa brunetka mówi z uśmiechem: „Hazard mam we krwi. Najpierw był bilard na pieniądze, w pokera zaczęłam grać na studiach. Na turnieje WLP przychodzę, bo lubię grę „na żywo”. Ale w sieci też idzie mi całkiem nieźle. Ostatnio byłam pierwsza w rozgrywkach, w których brało udział 1000 internautów.” A jak na przeciwnika w spódnicy reagują mężczyźni? „My, kobiety jesteśmy nieprzewidywalne, dlatego nie należymy do najłatwiejszych przeciwników. Niektórzy koledzy mówią, że to ciężki kawałek chleba. A ja uwielbiam z nimi wygrywać.”

Epilog



Rachunek prawdopodobieństwa i umiejętność oceny przeciwnika nie gwarantują stuprocentowej wygranej. Zwycięstwo, tak jak to bywa w przypadku gier losowych, zależy także od szczęścia. Ale to właśnie sprawia, że w pokera grać może każdy i każdy może wygrać. Warto jednak pamiętać słowa jednego z pokerowych mistrzów wszechczasów, "Amarillo Slim" Prestona: „Nikt nie wygrywa wiecznie; a ktokolwiek śmie tak twierdzić, jest albo wierutnym kłamcą, albo nigdy nie grał w pokera”.



Przeczytaj również: Dziennik Polska: "Poker nam wszystkim" - reportaż i komentarz Hazardowo.pl


© 2012 - Hazardowo.com
« powrót

Hazardowo.com to renomowany serwis o grach hazardowych w internecie. Każdy, kto jeszcze nie grał w kasynach online dowie się tutaj jak zacząć grę, gdzie grać za darmo w kasynie, jak wpłacać do kasyna pieniądze na grę i jak wypłacać wygrane. Prezentujemy recenzje najlepszych kasyn internetowych, testujemy wszystkie kasyna dla graczy polskojęzycznych, informujemy na bieżąco o najciekawszych kasynowych promocjach i bonusach. Opisujemy zasady popularnych gier kasynowych, takich jak blackjack, ruletka, automaty do gry typu jednoręki bandyta, baccarat, video poker i wiele, wiele innych.