Newsletter

wyślij

Kierunek internet - cz.2

Nierówna walka operatorów

W Polsce legalną działalność prowadzi siedmiu bukmacherów naziemnych: Tipsport, STS, Profesjonał, Star-Typ Sport, WZB Milenium, Betako, Toto-mix. Wymienione firmy posiadają łącznie ponad 2 tysiące punktów przyjmowania zakładów. Niemniej walka o klientów toczy się również w Internecie, gdzie usługi świadczą zagraniczne firmy bukmacherskie. Wśród polskich graczy, zawierających zakłady w sieci największą popularnością cieszą się serwisy: SportingBet, Bwin, Betsson, Expekt, Unibet czy Bet-at-Home. Wprawdzie nasze prawo nie dopuszcza do przyjmowania zakładów poza specjalnymi punktami zakładów wzajemnych, jednak kary graczy nie odstraszają. Za udział w zakładach prowadzonych niezgodnie z prawem grozi grzywna (120 stawek dziennych – wysokość stawki ustala sąd). Natomiast uczestnictwo w zagranicznych zakładach sportowych może się skończyć nawet trzyletnią odsiadką w więzieniu.

Są to jednak martwe zapisy, a ściganie fi rm prowadzących nielegalną działalność przypomina walkę z wiatrakami. Serwery bukmacherów internetowych usytuowane są jednak poza granicami Polski. Firmy posiadają zezwolenia i licencje stosowne dla krajów, w których jest zlokalizowana ich działalność, zazwyczaj takich, jak Antigua i Barbuda, Malta bądź Wielka Brytania. A więc w państwach, gdzie obstawianie zawodów sportowych przez Internet jest zgodne z prawem. Organy ścigania są bezsilne, bowiem nie mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony krajów zezwalających na uprawianie e-hazardu. Według szacunków udział bukmacherów internetowych w polskim rynku wynosi ok. 50 proc., choć czasami wspomina się nawet o 70 proc.


Przewaga sieci nad „ziemią”

Trudno dziwić się graczom, wybierającym sieć. Punkty on-line są czynne całą dobę, żeby zagrać nie trzeba wychodzić z domu, no i… udaje się unikać płacenia podatków od wygranych. Jakby tego było mało, bukmacherzy internetowi  ryzykują, ale jakoś obchodzą obowiązujący w naszym kraju zakaz reklamy. Tymczasem naziemni mogą promować swoje usługi jedynie w ośrodkach gier i punktach przyjmowania zakładów. Reklamy SportingBet, Bwin, Betsson, Expekt czy Bet-at-Home można znaleźć nie tylko na popularnych portalach sportowych, ale również na stadionach piłkarskich. Przykładowo, na stronie głównej jednego z najczęściej odwiedzanych sportowych serwisów internetowych brylują reklamy Bwin i Expekt. Z kolei na stadionie Cracovii można zobaczyć bandy reklamowe Bet-at-Home.

Oczywiście tego typu przykłady można mnożyć. Świadczą one o chorej sytuacji na polskim rynku usług bukmacherskich. To trochę tak, jakby w meczu piłkarskim ustalić różne zasady dla zespołów i na przykład pozbawić jedną z drużyn prawa do wykonywania rzutów karnych i rożnych…Dobry zespół podejmie walkę i przez jakiś czas wytrzyma napór uprzywilejowanego przeciwnika, ale wcześniej czy później zacznie tracić bramki.

– Polskie ustawodawstwo jest wyjątkowo „trudne” dla bukmacherów naziemnych. W innych państwach, takich jak Czechy czy Słowacja, popularność bukmacherki jest zdecydowanie większa niż u nas. Pewnie, że pomijając sam fakt popularności zakładów jako takich, prawo i ustawodawstwo też ma na to niemały wpływ – przyznaje Emil Szymański, dyrektor zarządzający w Tipsort.


 




Gracze wolą szybką grę…

Bukmacherzy naziemni spoglądają w najbliższą przyszłość, nie kryjąc swych obaw. Niestety, jak na razie niewiele wskazuje na to, że będą mogli oferować usługi w Internecie czy wyjść z reklamą poza punkty sprzedaży. Co gorsza, ustawodawca zamierza dołożyć im jeszcze dodatkowe 10-procentowe dopłaty. – Jeśli wejdzie proponowana nowelizacja, spowoduje to odpływ klientów. Obawiam się zwłaszcza tego, że młodsi gracze, którzy sprawnie poruszają się w sieci, a są zarówno klientami naziemnych punktów, jak i tych on-line, zaczną korzystać tylko z tych drugich – dadaje Emil Szymański.

Bukmacherzy naziemni nie zamierzają składać broni i toczą nierówną walkę z wirtualnymi rywalami. Łukasz Seweryniak uważa, że polskie fi rmy bukmacherskie na przestrzeni ostatnich lat poczyniły bardzo duże postępy. Oferują całą gamę lig piłkarskich z wieloma zdarzeniami. Do popularnych dyscyplin sportu, takich jak piłka nożna, tenis, koszykówka czy hokej, dołączają dyscypliny egzotyczne: kręgle, snooker czy piłka wodna. – Wprawdzie wprowadzenie mniej popularnych dyscyplin nie ma większego znaczenia dla przychodów bukmachera, ale jest istotne z punktu widzenia konkurencyjności, kompletności i marketingu. Dlatego nasza fi rma pracuje nad ciągłym rozszerzaniem oferty, prowadzając nowe zdarzenia i nowe dyscypliny – mówi szef Tipsportu.

Inny trend to poszerzanie oferty o tzw. zakłady społeczne. Firmy bukmacherskie zachęcają graczy, by typowali zwycięzców wyborów prezydenckich bądź ajpiękniejszej kobiety świata, a nawet… czy Janusz Palikot zostanie wyrzucony z PO przed końcem kadencji Sejmu. Jednak większość tych zakładów ma istotne wady – odbywają się stosunkowo rzadko, a sam czas zdarzenia jest dość długi. Gracze wolą szybkie zdarzenia, szybkie zakłady i szybkie wyniki. Nawet najbardziej atrakcyjne zakłady wprowadzane przez bukmacherów naziemnych na niewiele się więc zdadzą, jeśli nie będą oni mogli świadczyć usług w Internecie.Dziś chyba już nikt – poza ministerialnymi urzędnikami – nie ma co do tego wątpliwości.

Wojciech Urbanek
Przedruk artykułu z i za zgodą magazynu hazardowego E-Play

Spin Palace Casino

Hazardowo.com to renomowany serwis o grach hazardowych w internecie. Każdy, kto jeszcze nie grał w kasynach online dowie się tutaj jak zacząć grę, gdzie grać za darmo w kasynie, jak wpłacać do kasyna pieniądze na grę i jak wypłacać wygrane. Prezentujemy recenzje najlepszych kasyn internetowych, testujemy wszystkie kasyna dla graczy polskojęzycznych, informujemy na bieżąco o najciekawszych kasynowych promocjach i bonusach. Opisujemy zasady popularnych gier kasynowych, takich jak blackjack, ruletka, automaty do gry typu jednoręki bandyta, baccarat, video poker i wiele, wiele innych.